Przeniesienie: Czy powinniśmy potrząsać rękami po pracy magnetycznej?

Niektórzy magnetyzerzy ze starej szkoły Mesmera, a także z nowoczesnych „szkół bioenergii” potrząsają rękami po wykonaniu pasów magnetycznych. Ale nie wszyscy to robią. Jakie jest więc właściwe podejście?

Niektórzy magnetyzerzy ze starej szkoły Mesmera, a także z nowoczesnych „szkół bioenergii” potrząsają rękami po wykonaniu pasów magnetycznych. Ale nie wszyscy to robią. Na przykład Johanna Arnold nie potrząsa rękami, lecz zamiast tego dba o przepływ energii przez bieguny.

Istnieją dwa poziomy tego zagadnienia. Omówmy teraz, jak dbać o przepływ energii i oczyszczanie ludzkiego systemu. Podstawa tkwi w tak zwanym „prądzie magnetycznym”.

Prąd magnetyczny to koncepcja leżąca u podstaw Mesmerismus©. Nie należy go mylić z fizycznym polem magnetycznym. Prąd magnetyczny odnosi się do zdolności wpływania na drugą osobę.

Przeniesienie i oczyszczanie

Potrząsanie rękami jest w rzeczywistości techniką „oczyszczania”. Aby zrozumieć, dlaczego niektórzy to robią, musimy odwołać się do koncepcji „przeniesienia”.

Kiedy pracujemy z kimś za pomocą magnetyzmu, następuje „przeniesienie” – co oznacza, że magnetyzer w pewien sposób przejmuje energię pacjenta. To jest powód, dla którego niektórzy potrząsają rękami – aby pozbyć się „przejętej energii”.

Jednakże potrząsanie nie jest jedyną techniką i nie zawsze jest najskuteczniejsze. Bardziej zaawansowane podejście polega na pracy z biegunami ciała i utrzymywaniu silnego przepływu energetycznego, tak jak robiła to Johanna Arnold.

Kluczem jest zrozumienie, że Państwa własny stan energetyczny ma fundamentalne znaczenie. Im silniejszy jest Państwa własny „prąd magnetyczny”, tym mniej są Państwo podatni na niekorzystne efekty przeniesienia.

Ta wiedza jest częścią zaawansowanego programu szkoleniowego Mesmerismus©, gdzie Państwo uczą się pracować z energią na głębszym poziomie.

Facebook
WhatsApp
Twitter
LinkedIn
Pinterest

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *